Uczta krogulca
Tego jesiennego popołudnia pracowałam w domu. Kiedy spojrzałam przez szybę w drzwiach na werandę, oniemiałam: niemal tuż za szybą, przy budzie Bariego siedział jakiś drapieżnik i oskubywał…
Tego jesiennego popołudnia pracowałam w domu. Kiedy spojrzałam przez szybę w drzwiach na werandę, oniemiałam: niemal tuż za szybą, przy budzie Bariego siedział jakiś drapieżnik i oskubywał…