Przyjaciel Bari

Wyprawom z psem zawdzięczamy większość naszych spotkań z ptakami.

Bari, czyli pies rasy beauceron to największy szczęściarz, bo trafił do nas, a my – najwięksi szczęściarze, bo go mamy!

Bari to osobny rozdział naszej przygody z przyrodą ożywioną. Pojawił się w naszym życiu w okresie przeprowadzki, a raczej wyprowadzki z Warszawy na wieś. Miał być psem mieszkającym w budzie, do pilnowania domu i ogrodu.

On miał mieć swój mały domek – budę, naprzeciwko okna salonu, a my – nasz domek, ten większy. Oczywiście stanęło na tym, że buda stoi, owszem naprzeciwko okna salonu, ale jest pusta, a Bari spędza czas na naszej kanapie… lub podróżuje z nami po ciekawych zakątkach kraju.

Nasz ukochany owczarek francuski jest domownikiem, wiernym towarzyszem codziennych spacerów i wypraw do lasu nieopodal domu, jak i uczestnikiem wyjazdów wakacyjnych do przeróżnych zakątków Polski, a nawet poza jej granice…

Z pamiętnika Baronika…