Moje ulubione zdjęcie Bariego. Mamy mnóstwo takich fotek… Ale tym razem, na drugą rocznicę odejścia za Tęczowy Most naszego Przyjaciela, wybrałam właśnie te wspomnienia – z naszych wypadów w Sudety. Zazwyczaj w czerwcu, na początku lata. Nasz Bari uwielbiał wspólne wędrówki po górach.
Zdjęcie wśród głazów to cudowna chwila odpoczynku. Zatrzymane w czasie beztroskie tu i teraz…
Warto kolekcjonować takie chwile, bo czas jest bezwzględny.


